Aktuariusz krajowy – potrzebny do wyliczenia emerytur?
Większość z nas nie potrafi obliczyć, jak wysokiej emerytury może się spodziewać w przyszłości. Tymczasem wyliczenie stawki świadczeń emerytalnych opiera się na formułach matematycznych. O ile przeciętny człowiek może mieć problemy z ich zrozumieniem, a tym bardziej posługiwaniem się nimi w praktyce, o tyle aktuariusz nie powinien mieć z tym najmniejszych trudności. Kto to taki?
Aktuariusz to matematyk specjalizujący się właśnie w wyliczaniu wysokości świadczeń. Zgodnie z wprowadzoną 14 lat temu reformą emerytalną, taki urząd powinien zostać ustanowiony już dawno. Jak do tej pory rząd nie podjął jednak żadnych działań w tym kierunku. Owszem, przedstawiciele rządu przyznają, że taki urząd jest potrzebny, jednak na ich zapewnieniach się kończy. Ich zdanie podziela także prezydent Bronisław Komorowski. W zeszłym roku przygotował nawet ustawę, regulującą sposób powoływania aktuariusza i jego podstawowe kompetencje, jednak jak do tej pory nie weszła ona w życie. Dopóki aktuariusz nie zostanie powołany, nikt z nas nie będzie umiał z całkowitą pewnością stwierdzić, jak wysokiej emerytury może się spodziewać. Tym bardziej, że współcześni młodzi ludzie będą otrzymywać już emerytury naliczane według nowego systemu, bez dotacji z budżetu państwa, w myśl zasady „ile uzbierasz, tyle dostaniesz”.
Nawet politycy i przedstawiciele OFE nie są zgodni, co do stawek naszych przyszłych emerytur. Metody, które przy tym stosują, a więc i wyniki ich obliczeń bardzo się różnią. Nic dziwnego, że spora część naszych rodaków w takiej sytuacji czuje się delikatnie mówiąc, niepewnie. Ustanowienie urzędu aktuariusza i zatrudnienie na tym stanowisku kompetentnej osoby rozwiązałoby wszystkie te problemy. Aby się o tym przekonać, warto przyjrzeć się przypadkowi Wielkiej Brytanii, w której podobny urząd z powodzeniem działa już od blisko stu lat.
Zadania aktuariusza są bardzo konkretne, jednak jak do tej pory w naszym kraju nie znalazł się nikt, kto mógłby się nimi zająć. Chodzi na przykład o przygotowywanie aktualnych tablic prognozowanej długości życia, wyliczenia stawek emerytur i ich reakcji na zmiany w prawie emerytalnym, czy też ocenę aktualnej sytuacji ZUS. Pozostaje mieć nadzieję, że w najbliższym czasie rząd powróci do pomysłu powołania aktuariusza i tym razem doprowadzi całą sprawę do końca.